
Great Inagua to najbardziej wysunięta na południe wyspa Bahamów, trzecia co do wielkości i najbardziej odizolowana. Znajduje się około 55 mil od wschodniego krańca Kuby — na tyle blisko, że w bezchmurne dni z latarni morskiej na wyspie można dostrzec kubańskie góry. Stała populacja wynosi około 1000 osób. Populacja flamingów karaibskich przekracza 80 000 osobników. Flamingi przewyższają liczebnością mieszkańców w stosunku ponad 80 do jednego.
- Najbliższe lotnisko: Great Inagua Airport, Matthew Town (IGA / MYIG)
- Klimat: Tropikalny suchy. Najgorętsza i najbardziej sucha wyspa na Bahamach. Pasaty zapewniają pewną ulgę przez cały rok.
Dlaczego ludzie odwiedzają Inagua
Park Narodowy Inagua zajmuje mniej więcej połowę powierzchni Great Inagua, obejmując około 183 000 akrów mokradeł, solnisk i jezior. Jest to miejsce największej na świecie kolonii lęgowej flamingów karaibskich. Flamingi żywią się solowcami w basenach solnych. Solowce z kolei żywią się algami. Algi rosną częściowo dzięki odchodom flamingów. Produkcja soli i życie flamingów tworzą zamknięty obieg, w którym oba elementy wzajemnie się wspierają. Odwiedzający muszą wchodzić na teren parku z przewodnikiem zorganizowanym przez Bahamas National Trust. Park posiada słabą infrastrukturę, a do jego wnętrza prowadzą jedynie wyboiste drogi.
Świat ptaków to nie tylko flamingi. Na Inagua żyje lub migruje przez nią ponad 140 gatunków, w tym amazonka bahamska, warzęcha różowa, drzewica karaibska oraz kolibry, których nie spotka się nigdzie indziej. Jezioro Windsor, zwane również Lake Rosa, rozciąga się na 12 mil w głąb wyspy i zajmuje prawie jedną czwartą jej powierzchni. Większość aktywności flamingów koncentruje się wokół tego jeziora i otaczających je mokradeł.
Nurkowanie u wybrzeży Inagua przyciąga tych, którzy wiedzą o jej tajemnicach. Na przestrzeni wieków na rafach Inagua rozbiły się hiszpańskie galeony ze skarbami. Najlepiej udokumentowane to Santa Rosa, zaginiony w 1599 roku, oraz Infanta, zaginiony w 1788 roku. Oba przewoziły skarby. Żaden z nich nie został w pełni wydobyty.
Historia Inagua
Indianie Lucayan Taíno przybyli tu między 500 a 800 rokiem n.e., przeprawiając się z Hispanioli lub Kuby. Hiszpanie nazwali wyspę Heneagua, co oznacza „tu można znaleźć wodę”. Po usunięciu Lucayanów, Inagua była w dużej mierze ignorowana aż do XIX wieku. Powodem, dla którego ludzie zaczęli tu przybywać, była sól. Naturalne warunki — niskie opady, płaski teren, stałe pasaty — czynią Inagua idealnym miejscem do produkcji soli metodą solarną. Firma Morton Salt działa na wyspie od końca lat 30. XX wieku i obecnie produkuje milion ton soli morskiej rocznie, co czyni ją drugim co do wielkości zakładem produkcji soli solarnej w Ameryce Północnej. Matthew Town, jedyna osada i port na wyspie, nosi nazwę na cześć George'a Matthew, XIX-wiecznego gubernatora Bahamów, który zaprojektował miasto podczas swojej kadencji.
Na początku lat 50. XX wieku polowania, wybieranie jaj i niepokojenie ptaków przez samoloty doprowadziły do spadku populacji flamingów na Inagua do około 100 osobników. W 1952 roku ornitolog Robert Porter Allen przybył z Audubon Society, aby ocenić sytuację. Zastał ptaki podczas rytuałów godowych na górnych jeziorach wraz z lokalnym przewodnikiem Samem Nixonem, który został pierwszym strażnikiem flamingów na wyspie. Bahamas National Trust utworzył Park Narodowy Inagua w 1965 roku. Od tego czasu populacja flamingów wzrosła do ponad 80 000, co stanowi jeden z najbardziej znaczących sukcesów w ochronie przyrody na Karaibach.
Co można tu znaleźć
Great Inagua jest płaska i gorąca, pokryta solniskami, mokradłami i niskimi zaroślami. Zakład Morton Salt w pobliżu Matthew Town produkuje wzgórza białego chlorku sodu, widoczne z dużej odległości. Latarnia morska w Matthew Town jest jedną z zaledwie trzech ręcznie obsługiwanych latarni na naftę, które wciąż działają na Bahamach. Rezerwat Union Creek na północno-zachodnim wybrzeżu chroni zagrożone żółwie zielone i szylkretowe w środowisku namorzynowym.
Little Inagua leży 8 kilometrów na północny wschód i jest niezamieszkana. Rafa ochronna rozciągająca się do mili od brzegu we wszystkich kierunkach sprawia, że jest niedostępna dla większości łodzi. Wyspa jest parkiem narodowym. Żyją tam zdziczałe kozy i osły, potomkowie zwierząt gospodarskich pozostawionych przez francuskich osadników pokolenia temu. Na jej plażach gniazdują zagrożone żółwie morskie. Dostęp możliwy jest tylko małymi łodziami, a na miejscu brak jest jakiejkolwiek infrastruktury.